| Niech
poniższa modlitwa do św. Antoniego -
zaczerpnięta z Pisma Parafii św. Antoniego z
Gdyni pt. "Ze wzgórza...", nr 41/1996,
anonimowego autora J.S. - będzie mottem na
każdy dzień życia. Święty Antoni Patronie
Zagubionych, nie proszę Ciebie, abym cokolwiek
znalazł lub odnalazł. Proszę Ciebie abym
trochę rzeczy zgubił lub utracił.
Proszę Ciebie, abym zgubił moją pychę, moje
wywyższanie się przed Bogiem i przed innymi
ludźmi.
Żebym zgubił chęć mówienia lub robienia
czegokolwiek na pokaz
Żebym zgubił to deptanie i lekceważenie innych
ludzi, zwłaszcza najbliższych.
Abym zgubił nienawiść i nieprzebaczanie innym.
Abym utracił szorstkość w kontaktach z innymi
ludźmi.
Abym zgubił brak opanowania, zwłaszcza do
najbliższych.
Abym zawieruszył gdzieś chęć obmawiania i
okłamywania innych ludzi.
Abym pozbył się lenistwa do pracy, do modlitwy,
do służenia.
Żebym pozbył się właściwości nie szanowania
wspólnej i cudzej własności.
Abym stracił chęć do wszelkich używek tego
świata.
Żebym zgubił moje łakomstwo.
Abym zapodział moje złe myśli i pragnienia.
Żebym zgubił wszystkie moje przesądy.
Abym zgubił moją rozpacz i zwątpienie w
miłosierdzie Boże.
Żebym zgubił lekceważenie grzechu.
Święty Antoni, gorąco Ciebie proszę abym
zgubił.........
Chyba już się Święty połapałeś, że staram
się Ciebie....wykołować i wykiwać.
To nieprawda, że ja nic nie chcę znaleźć.
Przecież jeżeli ja utracę to wszystko, o co
Ciebie proszę, właśnie wtenczas zyskam to, co
jest najważniejsze nie tylko na tym świecie.
Amen
|